JWR... jakież to złe...


Park Jurajski to najważniejszy film w moim życiu. A książkowy pierwowzór jedna z najważniejszych moich wypraw do literackiego świata. W ocenie kontynuacji franczyzy jestem bardziej niż surowy. Jurassic Park: The Lost World jako tako się bronił, choć nie podoba mi się to, co zrobiono z Iana Malcolma, nadoprodukcja postaci drugo i trzecioplanowych (przy jednoczesnym wykreśleniu postaci z książki), kiepski humor i ogólnie jak bardzo rozminięto się z książką. Bronił się za to designem dinozaurów, całkiem fajnie oddaną scenografią, muzyką, zdjęciami itp oraz świetnie sportretowaną Sarą Harding. Ale finał tej części pogrzebał wszystko inne, co mogło powstać później, czyli pokazanie światu, że dinozaury powróciły. I to jeszcze sceną wymyśloną na ostatnią chwilę i napisaną na kolanie. Trzecia część jest okej. Jako dzieciak kochałem welociraptory, a ta część postanowiła je przekozaczyć. No i ta nieszczęsna próba zrobienia ze spinozaura uberkillera. Za to wracamy do przygodowego survivalu.

Co nie gra w Jurassic World Rebirth, poza tym, że łatwiej wymienić co w nim gra? No dobra, to pierw, co zagrało:

  • Scarlett Johansson (Zora Bennett) oraz Mahershala Ali (Duncan Kincaid). JPR marnuje ich potencjał. Całkiem dobrze wypadają jeszcze Manuel Garcia-Rulfo (Reuben Delgado), Jonathan Bailey (Dr Henry Loomis) i Rupert Friend (Martin Krebs).
  • Nowe spinozaury i mozazaur. W wodzie i na plaży wyglądają super. Tak sobie myślę, że nawet bardziej bym się cieszył, gdyby to była kolejna część Szczęk, tylko w świecie JP. Nie marudziłbym tak.
  • Wygląd tyranozaura. Choć już jego render na ekranie wygląda średnio. No chyba, że pływa w wodzie... Co ci graficy mają, że to co w wodzie wygląda dobrze?
A teraz wszystko co w tym filmie nie zagrało. 
  • Ośrodek naukowy jest z czasów pierwszego JP. To czemu to wyglada jak nie początek lat 90. a całkiem współcześnie? Mogliby naukowcy nosić stroje z laboratorium w pierwszej części. Albo niech noszą takie, jak były w filmie Epidemia z 1995 roku. A tym to nawet same przyłbice się poruszają.  
  • Nie było najmniejszego powodu, by tworzyć potwory. Dinozaury wystarczają. Tutaj już JW zgrzeszył, a twórcy kolejnych idą w zaparte, by dalej i mocniej wchodzić w motyw klonowania potworów. Kto wam ludzie podpowiada, że to jest fajne? Ja wiem, że takie pomysły pojawiły się daaawno temu, ale to nie znaczy, że trzeba je realizować. A tak mamy dino-rankora... 
  • PS. Nie było też najmniejszego powodu zatrudniać Eda Skreina. Na wprowadzeniu jego postać wygląda na ważną, a ma mniej do gadania niż LeClerk. Miało być jak w Grze o Tron? Patrzcie, wprowadzamy znajome twarze, by je zasiekać. Nie boimy się i żadna z postaci nie ma fabularnej ochrony. 
  • W jaki sposób papierek po batonie rozwala cały system bezpieczeństwa? Chyba, że ten system bezpieczeństwa nie działał, a potwory tylko z uprzejmości do widza nie uciekły wcześniej. 
  • Swoją drogą... akcja prologu dzieje się przed JP, czy po? Jeśli po, to czemu oni tu jeszcze pracują? Jeśli przed, to w jaki sposób Hammond chciał przekonać inwestorów do otworzenia parku, skoro to na produkcji się schrzaniło po całości? A jeśli w tym samym czasie? No to InGen miało mega pecha. 
  • A co ta laska, co kluczyk wyciąga taka zapatrzona w D-Rexa? Nie widziała go wcześniej? Czy chciała zobaczyć, jak atakuje jej kumpla?
  • Podczas napisów początkowych dowiadujemy się, że dinozaurom jest zimno i wymierają. W Dominion było całkiem okej, tylko w między czasie w ogonach się poprzewracało. Teraz żyją w tropikach. Jest to strefa zakazana. W której żyje miliony ludzi. I nikt tego nie pilnuje. 
  • Początek to kilka bejtów dla fanów – symboliczne wymazywanie dinozaurów. Bardzo nowatorskie. Prawie jak znudzeni widzowie w JW. Info na lusterku o wielkości obiektów w... no w lusterku. Tak, by fani JP mogli powiedzieć, że wiedzą o co chodzi. I drugie, niemal identyczne: Crichton Middle School. Później miniaturowy pterodon w klatce – nawiązanie do miniaturowego słonika w klatce Hammonda z książki. No i, że Loomis studiował pod Alanem Grantem. Cytowanie sceny z raptorami w kuchni... 
  • Na choroby serca są dwie rady. Trudna i łatwa. Trudna to odstawienie śmieciowego jedzenia i spacery z psem. A łatwa to udać się na skazaną wyspę zamieszkałą przez krwiożercze bestie w celu pobrania próbek największych żyjących tam istot.
  • Scenka zastanawiania się Loomisa... Po co? Jedyne co sprawiło mi w niej przyjemność, to szkielet deinonycha. 
  • Skąd ta rodzinka płynęła, że na małym jachcie są na środku oceanu? Tata, swoją drogą faja postać, powinien się zastanowić, czy przypadkiem nie naraża na śmiertelne niebzpiebznstwo swoich córek. W tym bardzo młodej... 
  • Xavier, jak nikt inny w tym filmie, prosił się o śmierć w męczarniach. Przeżył, a mógł utonąć, mógł go mozazaur dogonić, gdyby Xavier nie potrafił płynąć kraulem z prędkością motorówki, mógł wskoczyć na główkę prosto śmigło motorówki, mógł zostać wciągnięty pod motorówkę i zmielony, mógł dopaść go mozazaur lub któryś ze spinozaurów, mógł się poślizgnąć i spaść ze skały, mógł spadając ze skarpy skręcić sobie kark, mógł go tyranozaur zjeść, mógł go welociraptor zjeść, mógł go ten nietoperzoraptorzaur zjeść (kilka razy), na koniec filmu mógł wpaść do wody i utonąć albo chociaż żeby go spinozaury z mozazaurem zjadły. Ojciec go nie lubił, kiedy jego córka go kocha. W życiu nie słyszałem o takim motywie. 
  • W jaki sposób zawodowiec przypadkowo naciska na spust? A potem mówią nam, by nie trzymać palca na spuście, kiedy nie masz zamiaru w tym momencie strzelać. Ona sobie tylko i na razie celowała. Poza tym, czemu nie ma na sobie pasa z przygotowanymi strzałkami na ewentualność spudłowania? 
  • Łażenie całej grupy ludzi po pas w wodzie w tropikach... Biorąc pod uwagę, że życie bardziej od zabijania na lądzie wyspecjalizowało się do zabijania w wodzie lub przy brzegu, to trzeba przyznać, że to świetny pomysł. Zaraz po tym ten główny złol, Krebs klęczy sobie po pas w wodzie i gada z Loomisem, który tak jak reszta, jest już na lądzie. Co on w tej wodzie jeszcze robi? Sika? Wstydzi się erekcji?
  • Trawa... Ludzim sięga do pępka. Wystarczająco by ukryć ogromnego zauropoda. Albo stado. 
  • Z drugiej strony rodzinka z Xavierem nie widziała, gdzie zniknął największy w serii tyranozaur, ponieważ zasłoniło go drzewo. 

Bonusowo:

WKURWIA mnie niemiłosiernie idea biednego pechowca. Najgorzej jest, że niemal zawsze robi się z tego postać komiczną. JA PIERDOLĘ, człowiek ginie, a my mamy się z tego śmiać? Czy was powaliło? A kim jest biedny pechowiec? Otóż ktoś w swoim pustym łbie wymyślił, że skoro Gennaro zginął siedząc na klopie, i było to takie hahaha zabawne, to w każdej kolejnej części to wprowadzimy. 

W drugiej części był to ten koleś co uciekał w kierunku wypożyczalni VHS-ów i tak hehehe śmiesznie zaskomlał. Ten ktoś to scenarzysta Jurassic Park i Jurassic Park: The Lost World, David Koepp. Sam postanowił wziąć na klatę zagranie w tej scenie... I napisanie gniota Jurassic World Rebirth

W części trzeciej jest to twardy jak skała Cooper. Sili się na bohatera, ale spinozaur na niego nakrzyczał, więc Cooper i uciekł z płaczem. Bardzo śmieszne. 

W Jurassic World jest to Nicholas Letting, który bezradny i zły na siebie siedział przy samochodzie na chwilę zanim dopadł go Indominus. No śmieszne. pseudozaur zjadł grubasa. Ale poza tym, w tej części jeszcze mamy obrzydliwie przedłużającą się agonię Zary Young, przy której publiczność w kinie płakała ze śmiechu. Jakie to śmieszne! Porwana w niebo, zrzucona do wody, podtapiana przez latające szczury, a na koniec połknięta przez mozazaura. Publika szalała z radości. Twórcy musieli to przewidzieć. 

We wstępie Jurassic World: Fallen Kingdom był koleś co uciekał  T-Rexem do helikoptera. Potem się z nim szarpał, bo Rexy złapała za drabinkę linową, potem się oswobodził, a kiedy cieszył się, że udało mu się przeżyć, to z wody wyskoczył mozazaur. No takie to śmieszne. 

W Jurassic World Dominium biednym pechowcem był koleś na hulajnodze. Odwrócił się przerażony, że go zabije karnotaur, ale dopadł go allozaur. Hehehe, ale gapa. 

W Jurassic World Rebirth jest to LeClerc. Tam Quetzalcoatl połknął go jak żabę...

Prześlij komentarz

Nowsza Starsza