The Walking Dead: Stacja Widmo, scena 4, „Jeśli może coś pójść źle, to pójdzie źle”

Dokument #5

RAPORT O PUNKCIE KRYZYSOWYM: BEDFORD, WIRGINIA  
KOD: BEDFORD–STATUS–ALPHA    
KLASYFIKACJA: POUFNE   
LOKALIZACJA: BEDFORD, WIRGINIA    
DATA: 10 września 2010 r. 

Miasto Bedford pozostaje w stanie całkowitej utraty kontroli cywilnej i administracyjnej. Liczba ofiar jest nieustalona. Przypuszcza się, że rozpad struktur porządkowych nastąpił w krótkim odstępie czasu, bez możliwości przeprowadzenia pełnej ewakuacji.

Analiza dostępnych danych operacyjnych wskazuje, że lokalny szpital pełnił rolę głównego punktu inicjacji załamania systemu bezpieczeństwa. Placówka została przeciążona napływem osób wymagających natychmiastowej pomocy, co doprowadziło do utraty zdolności filtracyjnych, braku kontroli nad ruchem wewnętrznym oraz zaniku personelu operacyjnego. W konsekwencji sektor medyczny stał się wektorem destabilizacji pozostałych części miasta.  

Obserwuje się brak funkcjonującej sieci energetycznej oraz komunikacji miejskiej. Budynki administracyjne i służby porządkowe pozostają nieaktywne. Sektory mieszkaniowe w większości nie wykazują oznak życia, część zabezpieczona improwizowanymi barierami.

Jedynym aktywnym źródłem emisji radiowej jest lokalny nadajnik niskiej mocy, działający pod nazwą „Stacja Widmo” (dawniej Bedford Sounds). Stacja korzysta z agregatu prądotwórczego. Nadaje krótkie komunikaty informacyjne, muzykę oraz przekazuje dane napływające od ocalałych z miasta. Jej działalność pełni rolę improwizowanego centrum informacyjnego i ma wpływ na utrzymanie morale pozostałej ludności w sektorze.

Dzięki nim ustalono, że większa część pozostałej przy życiu ludność Bedford gromadzi się w trzech głównych obiektach możliwych punkty obrony: Walmart Supercenter, Liberty Middle School oraz w budynku stacji kolejowej. Liczba osób przebywających w tych miejscach pozostaje nieustalona. Obiekty te wykazują oznaki improwizowanego zabezpieczenia – barykady, zablokowane wejścia, sygnały świetlne lub dymne. Prawdopodobnie pełnią funkcję schronienia dla grup cywilnych, jednak brak potwierdzenia, czy utrzymują one jakąkolwiek strukturę dowodzenia. Dalsze rozpoznanie wymaga podejścia ostrożnego, ze względu na możliwe przeciążenie tych miejsc oraz nieprzewidywalne reakcje zgromadzonych osób.

RAPORT ZATWIERDZONO:  

[XXXXXXXXXXXX]

11 września 2010 r., 18 dzień pandemii, przedmieście. 

Kilka samochodów zsunięto z drogi co sprawiło, że jest łatwa do przejechania. Panuje wszędzie cisza. Pojawiła się znowu mgła, wilgoć i nieprzyjemny chłód. Gdzieś niedaleko słychać wystrzały z broni.  

Witamy w Bedford: http://www.bedfordva.gov/

Niedługo nad drzewami widać już jest antenę nadawczą radia. Taylor skręcił z autostrady Big Island w Rush Mountain Trail i za chwilę podjechał do niewielkiego, starego budynku. Napis Bedford Sounds został przekreślony i pod nim ktoś napisał „Stacja Widmo”. Kolejne strzały! Żołnierz zeskoczył z roweru i podbiegł do bramy – zamknięta na łańcuch. 

Kolejne strzały! Biegnie wzdłuż siatki i widzi jak kilka metrów od niego, za płotem stoi młoda kobieta, blondynka – strzela do próbujących sforsować płot zombiaków. Taylor zdejmuje z ramienia karabin, celuje... i OGNIA! 

Runda 1!

(No tak... dwa sukcesy i cztery porażki...)

Taylor wystrzelił celnie — aż za dobrze. Jeden martwiak padł natychmiast, drugi przewrócił się uderzony ciałem pierwszego. Przez sekundę wyglądało to jak wybawienie, ale Jessica, słysząc trzask jego karabinu, obróciła głowę, a gdy zobaczyła, kto strzela powiedziała z niedowierzaniem. „Logan…?!” 

Zrobiła pół kroku do przodu, jakby chciała podejść do ogrodzenia i wtedy największy szwędacz rzucił się na siatkę z pełną siłą. Płot mocno wygiął się, metal zgrzytnął, a Jessica odskoczyła z krzykiem. Drugi martwiak wsunął palce między pręty, sięgając do jej kurtki. Nie mógł jej dosięgnąć, ale pazury zsunęły się po materiale, zostawiając brudny, ciemny ślad. Jessica nie oddała strzału. Stała nieruchomo, z bronią opuszczoną, jakby jej mózg nie nadążał za tym, co widziała. Taylor poczuł, jak zimny strach przebija mu żołądek. Jeśli Jessica się nie otrząśnie — płot tego długo nie wytrzyma.

Mechanicznie sprawa wygląda tak:

  • sukces 1: Taylor eliminuje pierwszego martwiaka strzałem z karabinu. 
  • sukces 2: Upadek trafionego przewraca drugiego martwiaka, który zostaje wyłączony z walki. 
  • porażka 1: Jessica reaguje szokiem na widok Taylora; traci koncentrację. 
  • porażka 2 Na skutek rozproszenia opuszcza broń, przestaje liczyć cele i wykonuje krok w kierunku ogrodzenia. 
  • porażka 3: Najbliższy martwiak uderza w ogrodzenie, odginając siatkę naruszając jej stabilność. 
  • porażka 4: Martwiak wciska twarz i ręce między pręty, rozrywa część siatki i chwyta Jessicę za ubranie. Jessica otrzymuje 1 punkt stresu. Taylor również otrzymuje 1 punkt stresu, widząc, że jego nagłe pojawienie się pogorszyło sytuację.

Runda 2!

Taylor nie czekał ani sekundy, gdy martwiak szarpał Jessicę przez siatkę. Podniósł karabin, wziął szybki oddech i strzelił. Uderzenie było dokładne — głowa potwora odskoczyła, a ciało runęło obok ogrodzenia. Jej konstrukcja przestała się wyginać. Jeden żywy trup zatoczył się na słup ogrodzenia, drugi odwrócił w bok, szukając nowego kierunku. Taylor przejął pełną kontrolę nad sytuacją. Jessica drgnęła, jakby wyrwała się z transu. Spojrzała na umarlaków, złapała mocniej broń i odsunęła się od siatki na bezpieczniejszą pozycję prostując ramiona z bronią w kierunku celów. W jednej chwili wyglądała znowu jak osoba, która potrafi walczyć.

A teraz jest tak (kostki w końcu zrobiły coś dla mnie):

  • sukces 1: Taylor odzyskuje kontrolę nad sobą i resetuje własny stres. 
  • sukces 2: Taylor eliminuje martwiaka, który rozrywał siatkę.
  • sukces 3: Strzał Taylora odrzuca ciało martwiaka odciążając konstrukcję. Płot przestaje się wyginać.
  • sukces 4: Jessica odzyskuje panowanie nad sobą i utrudnienie znika.

Runda 3!

Taylor już wiedział, co robić. 

Gdy tylko Jessica stanęła z powrotem w pozycji strzeleckiej, on sam przesunął się w prawo, wyrównując linię widzenia na ostatnie dwa cele. Strzał. Pierwszy z dwóch pozostających przy płocie martwiaków dostał prosto w skroń i osunął się na ziemię. Taylor zrobił kolejny krok, poprawił chwyt, przeszedł parę metrów, by lepiej widzieć przestrzeń za budynkiem radia. Drugi, stojący tuż obok, zachwiał się i przestał napierać na ogrodzenie. 

Jessica uchwyciła moment. Kiedy martwiak odsunął twarz od siatki, ona natychmiast wycentrowała i strzeliła. Ostatni trup padł na ziemię. Taylor opuścił broń dopiero po kilku sekundach. Jessica też. W ich oddechu było słychać tylko wyczerpanie i ulgę. 

Kolejne znakomite rzuty! 

  • sukces 1: Taylor eliminuje kolejnego martwiaka strzałem z karabinu.
  • sukces 2: Taylor przechodzi na inną, lepszą pozycję.
  • sukces 3: Pozostały szwędacz odchodzi od siatki.
  • sukces 4: Jessica dostaje możliwość zakończenia walki i jego zastrzelenie.

W ciszy jęczał przygnieciony zombiak. Bagnet Taylora wbił mu się w czaszkę. 

Po sesji: 

Moje sesyjki są krótkie. Godzinka maks podczas której sobie robię notatki. Szperam po Google Mapa. Słucham muzyczki. Bardziej czuję się jak MG bawiąc się w budowanie świata.

Korzystałem tym razem z wirtualnych kostek ze strony https://generujemy.pl/rzut_kostka

Prześlij komentarz

Nowsza Starsza