Nieułożone myśli #2

Myśl nr. 1

Uwaga: tekst zawiera wątki dotyczące zaburzeń odżywiania, presji wyglądu i pracy w modelingu, a także treści seksualne oraz przemoc. Pojawiają się również motywy gwałtu, prostytucji i słowo „ludobójstwo”. Jeśli to dla Ciebie zbyt ciężkie tematy, lepiej odpuść lekturę.

Myśl nr. 2

violent, malicious, ultra gorgous, perfect tribal female, dark sun D&D setting style right side view of fit muscular warrior female with crimson rugged destroyed armour, she has a bone sword, Dark Sun artstyle, brom artstyle, orange and rusty red, strong contrast between shadows ad light, fantasy illustration in watercolours and oil and acryllics,art by Tim Baxa for Dark Sun 90s SSI CRPG game, ink washout painting

Myśl nr. 3

No tak, ostatnio moja nerdoza kręci się wokół mangi. Chyba znak, że potrzebuję treści krótszych, lżejszych, takich do przełknięcia „przy okazji” w trasie, kiedy nie pracuję. Wziąłem więc kilka seinenowych one-shotów. Polowałem na komedię, najlepiej z odrobiną pikanterii. Mam przy sobie jeszcze pierwszy tom Międzynarodowych Recenzentów, ale przedział w pociągu to dość kłopotliwe miejsce na tak wielkie cycki na okładce. Kiedy zdjąłem okładkę, by nie gorszyć... tam też gołe obrazki... W sumie, to bym się o tym nie dowiedział. 

Myśl nr. 4

Dokagui no Danzai / The Condemnation of Binge Eating

Czytałem online. 

Miyu-chan jest fotomodelką i rasowym łakomczuchem. W przerwie obiadowej nie wybiera sałatki zamawia tonkotsu ramen i idzie w to bez hamulców: dodatkowa porcja makaronu, potem jeszcze jedna, potem ryż… w sumie 1300 kcal. Najedzona, a i owszem, tylko że to modelka, nad którą zawisła groźba utraty pracy. Kiedy Miyu-chan stoi już pod ścianą, zaczepia ją wróżbita z ofertą „porady życiowej”. I mówi rzecz najgorszą, bo oczywistą: jeśli będzie tak jadła, przytyje i wyleci z roboty. Łakomstwo Miyu-chan zdradza jej słabą wolę i brak odpowiedzialności. Próbuje przerzucić winę na ramen, i że to demon, że to on ją kusi… Sama na siebie klątwę rzuciła i od teraz będzie walczyła z nadmiarowymi kaloriami dźwigając owego demona. 

To krótka lektura, ale zaskakująco męcząca. W pewnym momencie miałem ochotę ją po prostu porzucić. Ilustracje są naprawdę świetne, narracja poprowadzona sprawnie, tylko że poza tym niewiele zostaje. Może w sumie i dobrze, że doczytałem do końca, bo puenta jest dobra. Akurat próbuję od stycznia zmienić swoje nawyki żywieniowe, więc wiem, z czym Miyu-chan walczy. 

Myśl nr. 5

Przeczytałem kolejne 200 stron „To” Stephena Kinga. Długo mi ta książka idzie, ale postanowiłem, że w nowym roku skończę w końcu czytać rozpoczęte książki tegoż autora. Po tym będę musiał ogarnąć „Miasteczko Salem” i „Stukostrachy”. Trochę książek stoi nie rozpoczęta... to niech postoją jeszcze chwilę, bo chciałbym zmierzyć się z klasykiem, który jakoś mnie ominął – „Opowieściami z Narnii”.  

Myśl nr. 6

Lady Red

Czytałem online. 

Zapomniałem, że Akira Toriyama potrafi zabawnie „świntuszyć”, ale nagle przypomina się, że Dr. Slump stoi rubasznym humorem, a Dragon Ball miał swoje momenty bezczelnej erotycznej farsy (mam na myśli wszystkie gagi wokół Mistrza Roshiego). No ale dopiero po wielu latach, czyli dzisiaj dowiedziałem się (bo się pacjent nie interesował), że obok wielkich serii Toriyama robił też krótkie formy, czasem wyraźnie przesunięte w stronę „dla starszych”. „Lady Red” (1987) jest parodią superbohaterki: biedna „posłanniczka sprawiedliwości” patroluje ulice i szuka zła, jakby jeszcze świat miał jeszcze ochotę udawać, że to tak działa... 

W skrócie – świat ma gdzieś jej ideały. 


Komiks szybko skręca w erotyczno-przemocowy żart: taryfiarz żąda „zapłaty w naturze” za nieopłacony kurs taksówką… i ją dostaje. W trzecim akcie wielka walka ze złem kończy się w łóżku, a tytułowa „bohaterka” zostaje sprowadzona do roli prostytutki. I w niej zostaje... No, panie Toriyama! 

Puenta domyka wszystko tekstem: „od teraz jestem Lady Red, posłanniczka uciech seksualnych”. No ale jest kreska Akiry, jest ta magia tego świata. Do brutalnej przemocy, sprośności i ludobójstwa dochodzi gwałt i prostytucja. W sumie, to nawet chętnie poczytam inne krótkie formy twórcy Dr. Slumpa i Dragon Balla. A tutaj jest manga w języku polskim. 

Myśl nr. 7

Nad całą Polską była zorza polarna. To jest COŚ! 

Prześlij komentarz

Nowsza Starsza