W paszczy szaleństwa: miasto Hobb's End


Miasto stało się gniazdem zła, które jest starsze niż ludzkość, rozleglejsze niż wszechświat, siedliskiem bólu i cierpienia ponad ludzkie pojmowanie. Niegdyś był tu kościół wzniesiony w 1788, ale Czarna Świątynia wchłonęła kamienne sanktuarium, tak jak wchłonęła nasze umysły. Mieszkańcy miasteczka stali się zbrodniczymi istotami, których niegodziwa egzystencja zbrukała czas oddziałując na nie swą sadystyczną nikczemnością. 

Sutter Cane, Horror w Hobb's End 

Połowa lat 90-tych. Klimat był idealny - środek lata, gorąco, ale... co najważniejsze - zbierało się na deszcz. Znacie tę ciszę przed burzą, kiedy ciemne chmury zakrywają niebo. Czuje się taki charakterystyczny niepokój. Jesienne nastroje na horror są przereklamowane. No w każdym razie miałem w domu być sam. Szczeniak i jego horror. Na zewnątrz tworzy się nastrój. Do magnetowidu wskoczyła kaseta VHS. Pierwsze zetknięcie z W paszczy szaleństwa. Tak zaczęła się wielka miłość. 

Jest kilka filmów, których jestem maniakiem. Takie, które lubię sobie rozkładać na czynniki pierwsze, grzebać najgłębiej jak się da i analizować. Jednym z nich jest Jurassic Park (pierwsza część, jej jestem oddany całym sercem!), ale mam na myśli też Aliens (Alien i Alien 3 też), czy właśnie In the Mouth of Madness. To filmy, które już jako dzieciak pauzowałem, spisywałem i szkicowałem. Wśród nowych filmów niewiele już tytułów budzi taką moją frajdę. Zajmę się teraz W paszczy szaleństwa, a jest okazja - 30 różnica premiery.

Mimo, że kocham ten film, to jestem bezradny. Starałem się wyciągnąć z niego (ale też z miejsc, gdzie go kręcono) jak najwięcej, to o miasteczku Hobb's End nie wiadomo praktycznie nic. Jest dla nas równie tajemnicze i nieznane, jak dla ludzi żyjących w rzeczywistości tego filmu. Choć popularny w kręgach lovecraftowskich, nie doczekał się też fanbazy. A niedawno wydana książka nie jest hitem na miarę Stephena Kinga. Może to z powodu premiery, która miała miejsce już dobre 30 lat temu. Poniższa mapa jest oparta o prawdziwe miejsca, w których kręcono film. Kwestia była dopasowania ich do rzeczywistości ekranowej. Właściwie to wiemy tylko tyle, że bohaterowie wjechali do miasteczka, nie wiadomo z jakiej strony. 

Nie bardzo mamy pewny punkt zahaczenia. Roboczo uznałem, że będzie nim hotel Pickmanów. Dlaczego? Ano dlatego, że:

  • mogliśmy wstępnie się przez niego rozejrzeć;
  • dzięki temu wiemy, że Czarna Świątynia jest na wschód od hotelu;
  • dzięki temu możemy ustalić kierunek jej fasady;
  • widzimy, z której strony Trent idzie do pubu; 
  • oraz wyjeżdża autem podczas ucieczki;
  • co daje nam mniej więcej orientację, gdzie są inne budynki miasta widziane w filmie.

Efekt moich obserwacji publikuję poniżej. 


powiększenie mapy znajdziecie pod tym linkiem

Jak duże jest to miasto? Nie wiem. Nie są to żadne przedmieścia, raczej duża wieś, która rozrosła się do miasta. Myślę, że żyje w Hobb's End około 5000 ludzi. I to maksymalnie. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby tych ludzi było tylko 500. Wśród nich mamy małżeństwo Pickmanów, Simona, ojca Tommy'ego, samego Tommy'ego, grupkę dzieci (biegających za psem) i grupkę dorosłych (tańczących wokół Lindy oraz towarzyszy Simona). Nie wiadomo, czy w mieście jest szkoła i inne miejskie usługi. Jeśli nie, to jak daleko jest do najbliższego miasta? W mieście jest jednak stacja kolejowa. Oznaczać to może, że miasto jest na tyle duże, że tego rodzaju miejskie udogodnienia jednak są dostępne.

Szukając informacji o miejscówkach, znalazłem takie o...


Most prowadzący do miasteczka, to Most Pocałunków w Zachodnim Montrose w Ontario. Kryty most wybudowany w 1881 roku przez Johna Beara. Od 1998 roku własność gminy Waterloo. Więcej do przeczytania znajdziecie na Wikipedii. Adres: 1 Covered Bridge Dr, West Montrose, ON N0B 2V0, Kanada.

Czarną Świątynią jest Katedra Przemienienia Pańskiego (Cathedral of the Transfiguration) ufundowana przez słowackiego imigranta, Stefana Bolesława Romana w 1984 roku. Bizantyński design nadał mu Donald Buttress. Kilka lat temu, otoczona była polami (moje skriny z 2014 roku), ale dziś wokoło jest gęsta zabudowa. Adres: 10350 Victoria Square Blvd, Markham, ON L6C 1H9, Kanada.

Niedługa główna ulica położona stosunkowo niedaleko katedry była planem zdjęciowym dla głównej ulicy w Hobby's End. Wokoło mnóstwo pięknych domków. Nawet mniejszy kościółek się trafił, którego dach i iglicę widać w kilku scenach filmu. Adres: 180 Main St Unionville, Unionville, ON L3R 2G9, Kanada.

Pickman Hotel był najtrudniejszy do odnalezienia. Valley Halla (niedaleko ZOO w Toronto) to dziś już opuszczony dom zbudowany w 1936 roku przez dr Jacksona. W sieci, jak już się wie, czego szukać, można znaleźć trochę filmów eksplorujących to miejsce. Kiedy aktualizuję ten tekst, to zdaje się, ale tego budynku już nie ma... Nie mogę znaleźć go na aktualnych mapach google. Na przykład tutaj. Jest zdjęcie archiwalne, ale w miejscu, gdzie budynek powinien stać, świeci rozorane pole. Adres: Budynek mieścił się na końcu równoległej do Meadowvale Rd, drogi odchodzącej na północ od ZOO Rd.

Przy okazji szukania miejscówek i informacji, znalazłem takie strony. Warto je przejrzeć. 

  • https://www.openstreetmap.org/#map=13/43.78696/-80.21273
  • https://www.youtube.com/watch?v=HJuQq6nFgPQ
  • https://youtube.com/watch?v=Lxz9WuCgghg
  • https://www.youtube.com/watch?v=2rp4n2zqJTU
  • https://www.youtube.com/watch?v=vTCUNfrpzOw
  • https://www.uer.ca/locations/show.asp?locid=29110
  • https://www.flickr.com/photos/vitalfilms1/albums/72157623331933260/

Zastanawiałem się jeszcze czasem, jaki Trent i Styles poświecili na odnalezienia miasta i wydaje mi się, że trochę twórcy przesadzili. Wygląda jakby jechali niewiadomo jak długo. Tak długo są w drodze, że noc ich zastała. Albo jak Trent już wracał – musiał się wręcz zatrzymać w motelu przy drodze... Kiedy spojrzymy na mapę, to z Nowego Jorku do Lowell, jadąc autostradą, droga to 4 godziny. Potem powiedzmy, że nasz detektyw nie będzie korzystał z autostrady i będzie jeździł bocznymi drogami szukając Hobb's End, to droga do wskazanego punktu na mapie to 2,5 godziny. Powiedzmy, że jeździli naokoło szukajac miasta, to dodatkowe 2, może 3 godziny. Film przedstawia podróż Trenta i Styles oraz pozniej trenta jakby jechał na drugi koniec stanów, ale tak naprawdę, to oni przejechali drogę na maks 10 godzin jazdy. A w drodze powrotnej to pewnie nawet na 5-6 godzin. 

Prześlij komentarz

Nowsza Starsza